statystyka



Najlepsze górskie strony
Kategorie: Wszystkie | .Munros | .Tatry | Inne miejsca | Mam na półce | Org. | Scrambling | Śmietnik
RSS
niedziela, 01 grudnia 2013

Nr 123, Meall Buidhe

Wymowa: myl bui

Znaczenie nazwy: yellow hill (za MunroMagic)

Wysokość: 932m n.p.m.

Pozycja na liście munrosów: 248.

Data wejścia: 30.11.13


Meall Buidhe mieliśmy już deptać razem z sąsiadem: >>LINK<<, ale że nie wyszło, zachowaliśmy go na jakąś krótką wycieczkę-rozgrzewkę. Na wczoraj (ciemno po 16, my nierozchodzeni) jak znalazł. Zaparkowaliśmy tuż przed dziewiątą, z powrotem przy wozie dwunasta z minutami :D A munros jest ;P

Start z Glen Lyon, którą bardzo lubię. Leży w niesamowitym rejonie. Ten teren - z grubsza pomiędzy Crieff na południu i Rannoch Moor na północy - to miejscami prawdziwe highlandzkie zadupie, unikalne w tej części Szkocji, w sąsiedztwie Pasa Centralnego. Kiedy jedziemy przez Glen Lyon na odcinku za Meall nan Tarmachanem przez chwilę można się poczuć jak na najdalszej północy. Gdzieś w tej okolicy podziwialiśmy wschód słońca. W ogóle niebo wyczyniało wczoraj cuda.

Image Hosted by ImageShack.us

A to robione już nieopodal punktu startowego:

Image Hosted by ImageShack.us

Znajome z poprzedniej wycieczki Loch an Daimh to jeden z wielu w Szkocji sztucznych zbiorników. Startujemy z maleńkiego parkingu koło zapory. Z początku idziemy drogą wzdłuż jeziora, by zacząć wbijać się na zbocza jedną z licznych ścieżek. Warto trzymać się takiej która biegnie po wypukłych formacjach bo teren jest tam mocno bagnisty i można wpaść w błotną dziurę.

Image Hosted by ImageShack.us

Wchodzi się mocno połogim zboczem, momentami niemal poziomym, jedyną "atrakcją" są bagna. Zdecydowanie jeden z lżejszych munrosów.

Image Hosted by ImageShack.us

Widoki bez szału, bo znajome - vis a vis Stuchd an Lochain, dalej potężny trójkąt Meall Ghaordaidh, grupa Lawersa, w oddali niepowtarzalne sylwetki Ben Vorlicha i Stuc a'Chroina. Poczucie odludności, dzikości jednak jest.

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Kiedy pokazują się dwa "wierzchołki" kierujemy się na lewy. Dopiero po jego osiągnięciu okazuje się że do prawdziwego szczytu jeszcze spory kawałek, ale już relaks po niemal płaskim terenie. Taki spacer że dzisiaj miałam tylko minimalne zakwasy, po pracy miewam większe.

Niebo jak wspomniałam wariowało.

Image Hosted by ImageShack.us

Wierzchołek jest po lewej stronie:

Image Hosted by ImageShack.us

Niestety pogoda zaczęła się psuć i widoków na drugą stronę, na Loch Rannoch, za bardzo nie popodziwialiśmy. Wymroziło nas i wywiało też nieźle. Najlepszy sposób na spędzanie sobotniego poranka ;D

To nie loch Rannoch tylko znowu Loch an Daimh, ze Stuchd an Lochain po lewej:

Image Hosted by ImageShack.us

Summit fever!!! ;)

Image Hosted by ImageShack.us

Oraz klasyka szczytowa (zaczęło tak wiać że ciężko było wstać... nie czuję jak rymuję...):

Image Hosted by ImageShack.us

Powrót tą samą drogą. Razem - niecałe 9 km. No hardkor to to zdecydowanie nie był! I pomyśleć że taki Sgurr nan Gillean jest tylko o 32 metry wyższy...

Image Hosted by ImageShack.us

Meall Buidhe to typowy cel dla baggerów, miłośnicy przygód nie mają tu czego szukać. Ja jednak lubię czasem spokojny spacer, a jeśli do tego w atmosferze cudownego wygwizdowa i z możliwością dopisania munrosa do listy, to więcej niż chętnie.

Image Hosted by ImageShack.us